TEKOM Technologia. Polska technologia i synergia, która daje przewagę
Jeszcze niedawno monitoring samochodów kojarzył się przede wszystkim z możliwością sprawdzenia ich pozycji na mapie. Dziś dane z pojazdów mogą mówić znacznie więcej. Pomagają kontrolować koszty, zwiększać bezpieczeństwo, usprawniać pracę kierowców i lepiej planować działanie całej floty.
TEKOM Technologia od lat rozwija własne rozwiązania, które pozwalają te informacje wykorzystywać w praktyce. Jak podkreśla Paweł Krakowski, Prezes Zarządu TEKOM Technologia, kluczowe znaczenie ma tu „synergia”, czyli połączenie różnych danych i narzędzi w jeden sprawnie działający system.
Od 1987 roku technologia blisko biznesu
Historia TEKOM sięga 1987 roku. Ważnym etapem był rok 2005, kiedy z grupy Tekom wyłoniła się spółka Tekom Technologia i rozpoczęła intensywny rozwój na rynku ogólnopolskim. Przez następne lata firma rozwijała własne rozwiązania informatyczne, koncentrując się m.in. na technologiach związanych z transportem i zarządzaniem flotą. Dziś jednym z najważniejszych produktów spółki jest MyCar. Skala działalności dobrze pokazuje, jak bardzo zmieniły się potrzeby przedsiębiorców. Obecnie rozwiązania TEKOM wspierają około 10 tys. klientów, obejmując monitoringiem ponad 95 tys. pojazdów. Samo monitorowanie jest jednak tylko punktem wyjścia. Znacznie większą wartość daje możliwość zestawienia informacji o położeniu samochodu z danymi dotyczącymi tras, prędkości, paliwa czy parametrów technicznych. Właśnie na tym opiera się rozwijany przez TEKOM system MyCar. Użytkownik może korzystać z informacji o pojazdach w aplikacji internetowej, mobilnej i desktopowej, konfigurować alarmy i powiadomienia, a także wykorzystywać zebrane dane do kontroli kosztów, efektywności i bezpieczeństwa. W przypadku większej floty oznacza to możliwość szybszego reagowania na zdarzenia, które wcześniej wymagały ręcznego sprawdzania wielu informacji. To podejście dobrze pokazuje zmianę, jaka zaszła w całej branży. Firmy nie potrzebują dziś kolejnych danych tylko po to, żeby je posiadać. Potrzebują informacji, które pomagają szybciej podejmować trafne decyzje biznesowe.
Monitorowanie to dopiero początek
W zarządzaniu flotą sama lokalizacja pojazdu to za mało. Znacznie ważniejsze jest to, co dzieje się w trasie i jak zebrane informacje można wykorzystać w codziennej pracy. System MyCar analizuje m.in. przekroczenia prędkości, gwałtowne hamowania i przyspieszenia, wyjazd poza wyznaczoną strefę czy użytkowanie pojazdu poza określonymi godzinami. Dzięki alarmom i powiadomieniom osoby zarządzające flotą nie muszą ręcznie przeglądać wszystkich danych. System pomaga wychwycić zdarzenia wymagające uwagi, a dane historyczne pozwalają analizować sposób użytkowania aut, styl jazdy kierowców czy efektywność realizowanych tras.
Siłą MyCar nie jest jednak pojedyncza funkcja, lecz połączenie wielu obszarów zarządzania flotą w jednym środowisku. Dane o lokalizacji, trasach, prędkości, paliwie czy parametrach technicznych pojazdów można analizować wspólnie, zyskując pełniejszy obraz funkcjonowania floty. Dzięki temu monitoring staje się punktem wyjścia do automatyzacji procesów, kontroli kosztów i podejmowania decyzji dotyczących całej floty. Jednym z przykładów takiego podejścia jest obsługa e-TOLL. Użytkownik może sprawdzić status usługi przy konkretnym pojeździe oraz zweryfikować prawidłowość przekazywania danych do systemu poboru opłat.
Istotną przewagą MyCar jest elastyczność oraz możliwość dopasowania systemu do sposobu działania konkretnej firmy. TEKOM rozwija własne oprogramowanie, dlatego może łączyć różne źródła danych, automatyzować wybrane procesy i integrować MyCar z rozwiązaniami wykorzystywanymi już w przedsiębiorstwie, np. poprzez API. W efekcie klient nie otrzymuje wyłącznie systemu monitoringu, ale narzędzie, które można rozwijać wraz z rosnącą flotą i zmieniającymi się potrzebami biznesowymi.
Własna technologia, nowe kierunki rozwoju
Własne oprogramowanie daje TEKOM możliwość reagowania na zmieniające się potrzeby rynku i dostosowywania rozwiązań do realiów, w jakich działają przedsiębiorcy. Znaczenie ma tu nie tylko technologia, ale również znajomość branży transportowej, obowiązujących regulacji oraz doświadczenie zespołu odpowiedzialnego za rozwój systemów firmy.
TEKOM stawia przy tym na długofalowe relacje, zarówno z klientami, jak i pracownikami. W branży, w której technologie zmieniają się bardzo szybko, doświadczenie i wiedza budowane przez lata stają się szczególnie istotne, zwłaszcza gdy rozwiązania muszą być stale rozwijane i dostosowywane do nowych potrzeb.
Polska technologia to dla nas nie tylko określenie. To przede wszystkim własne rozwiązania, kompetencje naszego zespołu i doświadczenie, które budujemy od lat – mówi Paweł Krakowski, Prezes Zarządu TEKOM Technologia.
Firma działa nie tylko z myślą o polskim rynku. Przykładem jest dedykowany system przygotowany dla rynku portugalskiego. Pokazuje to, że własne zaplecze technologiczne pozwala dostosowywać produkty do potrzeb klientów działających w różnych warunkach rynkowych, także poza granicami kraju.
Patrząc szerzej na zmiany zachodzące w branży transportowej, TEKOM obserwuje trendy, które w najbliższych latach będą coraz mocniej wpływać na sposób zarządzania flotami. Jednym z obszarów, na które zwraca uwagę Paweł Krakowski, jest elektromobilność. Wprowadzenie samochodów elektrycznych oznacza bowiem nie tylko zmianę rodzaju napędu, ale również nowe podejście do planowania tras, kontroli zużycia energii czy organizacji pracy floty Kolejnym ważnym kierunkiem jest sztuczna inteligencja. TEKOM już wykorzystuje rozwiązania AI, m.in. w procesie wykrywania tankowań w systemie MyCar. Im więcej informacji dostarczają pojazdy, tym większego znaczenia nabierają narzędzia, które pomagają je analizować. Coraz ważniejsze staje się nie tylko rejestrowanie tego, co wydarzyło się na trasie, ale również sprawne wychwytywanie zależności i zdarzeń wymagających uwagi. Rozwój technologii nie sprowadza się jednak wyłącznie do dodawania kolejnych funkcji. Kluczowe jest to, jak współpracują ze sobą poszczególne rozwiązania. Monitoring dostarcza danych, automatyzacja pomaga je wykorzystać, a integracja pozwala stworzyć z nich jeden sprawnie działający ekosystem. To właśnie na tym opiera się „synergia”, o której mówi Paweł Krakowski. Dzięki niej dane przestają być jedynie zbiorem informacji i zaczynają realnie wspierać codzienne zarządzanie oraz decyzje biznesowe.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.
Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję.